sobota, 20 czerwca 2009

Łąka nadziei - Lisa Carey

autor: Lisa Carey
tytuł: Łąka Nadziei
liczba stron: 328
moja ocena: 4/5

Czy miłość dwóch sfrustrowanych i zmęczonych życiem ludzi może wogóle zaistnieć? Dwudziestoparoletnia Alba i o kilka lat starszy Oskar poznają się w mało romantycznych okolicznościach a dokładniej w szpitalu przychiatrycznym. Ona nie do końca spełniona autorka dziecięcych bajek, która boryka się z ciągle powracającą deprezją i stanami lękowymi a On alkoholik i narkoman.

Ich pierwsze spotkanie, które jak wiele późniejszych odbywa się na przyszpitalnej łące, wbrew pozorom skrytej wrogości i niechęci budzi obustronne zainteresowanie. Rozmowy głównych bohaterów nie można zaliczyć do miłych, oboje wytykają sobie własne słabości.

Kulminacyjnym momentem powieści jest ich wspólna wyprawa do syna kobiety, przebywającej przed laty w tym samym zakładzie jako schizofreniczka. Pisane do niego listy znajduje Alba w szpitalnej bibliotece i to właśnie staje się inspiracją do spotkania mężczyzną znanym jej tylko ze strzępków opowieści jego matki. Jednak Alba w głębi serca pragnie odnaleść swojego syna którego urodzina w wieku 15 lat i pod przymusem ojca oddała go do sierocinka. Jednak nikt nie udziela odpowiednich informacji gdzy w dniu dzisiejszym mógłaby przebywać jej cząstka. Wyrzuty sumienia i tęsknota za niespełnionym macierzyństem popychają Albę do próby samobójczej. Jej zamiary w porę udaremnia jednak Oscar. To wydarzenie pozwala im zrozumieć, że są dla siebie kimś więcej niż tylko pomocą w leczeniu zniszczonych psychik.

Autorka powieści umiejętnie balansuje na krawędzi świata nauki i wierzeń indiańskich, przez co książka staje się barwniejsza. Każda postać w niej występująca nie jest tam umieszczona
przypadkiem, ale odgrywa swoją rolę w zbliżeniu do siebie głównych bohaterów.

Kwiatowo...

Trochę koloru i powiewu przyszłego lata trzeba wprowadzić w ten pochmurny i brzydki czerwiec... Zdjęcia są robione aparatem Pasonic Lumix FZ-7, narazie musi to starczyć choć marzenia są zacne bo po głowie chodzi Nikon D-90...












środa, 3 czerwca 2009

Cesarzowa Orchidea - Anchee Min

autor: Anchee Min
tytuł: Cesarzowa Orchidea
liczba stron: 431
moja ocena: 4/5

Już niejeden raz spotkałam się z książką nawiązującą do kultury azjatyckiej. Jednak pióro Anchee Min ujeło mnie w mocny sposób. Książkę czyta się jednym tchem choć w niektórych momentach przytłacza nas mnogość postaci, czy bardzo dokładne opisy ceremonii,potraw itp. Trzeba przyznać że jest to wybitne dzieło które poszerza horyzonty na "inność" kulturową i myśleniową Chin. W niektórych momentach śmieszy a w niejednych przeraża. Jednak nikt nie przejdzie obok tej książki obojętnie.

Początek...

Najtrudniej chyba zacząć... więc miejmy to już za sobą...